Z życia szkoły

Aktualności
Ogłoszenia

Osiągnięcia

Sport

Informacje
o szkole

Historia
Patron

Współpraca
Kalendarz imprez

Dokumenty

Uczniowie

Samorząd
Klasy

Plan lekcji

Rada Rodziców

 Pracownicy

Nauczyciele

Pedagog

Logopeda
Biblioteka

Świetlica

Galeria
Wycieczki
Galeria




 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Strona główna

Mahomet idzie do góry

Ojciec Jan Góra przez pierwsze lata pontyfikatu nie mógł się doprosić znajomych, aby umożliwili mu spotkanie z Papieżem. Wreszcie pomógł mu jego serdeczny przyjaciel Krzysztof Nikodem, historyk sztuki z Krakowa.

Pojechaliśmy do Watykanu na audiencję generalną. Na pl. św. Piotra ludzie patrzyli na nadlatujący papieski helikopter i unosili ręce. Gdy wszyscy byli znieczuleni tym śmigłowcem, wtedy ruszyliśmy do barierki, uczepiliśmy sie jej kurczowo i udawaliśmy, że nic nie rozumiemy, gdy mówiono do nas, że tu nie staliśmy. Potem zobaczyliśmy idącego Papieża. Krzysztof zawołał: „Ojcze Święty, góra przyszła do Mahometa”. Papież zatrzymał się, spojrzał i odrzekł: „Niech Góra czeka, Mahomet już idzie”.   

(O. Jan Góra)

Bez was bym nie istniał

Jan Paweł II lubił i cenił dziennikarzy, wielokrotnie się z nimi spotykał i wyrażał uznanie dla ich pracy.

Żaden papież nie interesował się mediami tak, jak Jan Paweł II. Rzekłbym nawet, że jest on człowiekiem mediów. Pewnego dnia powiedział z humorem do dziennikarzy: „Bez was bym nie istniał”.

(Kard. Paul Poupard, „W sercu Watykanu – od Jana XXIII do Jana Pawła II”, Księgarnia św. Jacka, Katowice 2005).

Od reszty są urzędnicy

Księża krakowscy z księdzem profesorem Tadeuszem Pieronkiem, obecnie biskupem, podczas pierwszej wizyty w Pałacu Apostolskim w Watykanie nie mogli się nadziwić, jak ich dawny zwierzchnik daje sobie radę w nowej roli.

Dla nas wszystko było nowością. Byliśmy ciekawi wszystkiego i zadawaliśmy pytania dość prostackie: „A jak Ojciec Święty daje sobie z tym radę, przecież wygłosił pięć przemówień w ciągu dnia. Czy pisze je sam?”. Ojciec Święty nam odpowiada: „No, to pierwsze i to trzecie, to pisałem, sam, a od reszty są urzędnicy”.

(Bp Tadeusz Pieronek, w: „Sekrety Watykanu”, TVP).

Papież mi pozwolił

Bogusław Sonik, znany działacz opozycji demokratycznej, potem dyrektor Instytutu Kultury Polskiej w Paryżu, został zaproszony przez Jana Pawła II wraz z całą rodziną do letniej rezydencji papieskiej w Castel Gandolfo. Wynikła z tego zabawna sytuacja.

W czerwcu 1983 roku pojechałem z żoną i czteroletnim synem Jackiem do Włoch. Nasi zaprzyjaźnieni z Papieżem  przyjaciele, małżeństwo i ich – także czteroletni – Wojtuś, także spędzali właśnie wakacje w prywatnej rezydencji Wojtyły w Castel Gandolfo. Zostaliśmy tam zaproszeni…Pamiętam bezchmurne niebo i bijący z niego niemiłosierny żar. Ojciec Święty odpoczywał pod rozłożystym drzewem, w jedynym chyba chłodnym miejscu, a nasi synowie bawili się w ogrodzie. W pewnym momencie przed nami pojawiła się babcia Wojtka. Na rękach trzymała… kompletnie przemoczonego wnuczka. „Co się stało?”, zapytałem nieco zaniepokojony. „Jacek wrzucił mnie do fontanny”, płakał maluch. Wiedziony ojcowską powinnością postanowiłem wziąć syna „na dywanik”. „Dlaczego to zrobiłeś?” , zapytałem surowo. „Papież mi pozwolił”, odparł bez namysłu Jacek. „Jak to?”, zdziwiłem się nie na żarty. „Niemożliwe”. „Właśnie, że możliwe”, ciągnął synek. „To było tato tak. Wojtek mnie pryskał wodą z fontanny, więc poszedłem poskarżyć papieżowi. Mówię: «Ojcze Święty, Wojtek mnie chlapie». «To zrób to samo», odpowiedział papież. No to zrobiłem”.

(Bogusław Sonik, w: „Viva!”, wydanie specjalne, 1/1998)

 

powrót