Z życia szkoły

Aktualności
Ogłoszenia

Osiągnięcia

Sport

Informacje
o szkole

Historia
Patron

Współpraca
Kalendarz imprez

Dokumenty

Uczniowie

Samorząd
Klasy

Plan lekcji

Rada Rodziców

 Pracownicy

Nauczyciele

Pedagog

Logopeda
Biblioteka

Świetlica

Galeria
Wycieczki
Galeria




 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Strona główna

Dziesięcioletni wujek

Ksiądz Karol Wojtyła był nazywany Wujkiem przez swoich przyjaciół z duszpasterstwa akademickiego. Przystał na tę propozycję, gdy miał 32 lata. Ale - jak się okazuje - gdy miał lat 10 i mieszkał w Wadowicach, sam zażądał, aby go tak nazywano. Pomysł, jak wspomina Danuta Pukło-Gruszczyńska, przyszedł mu do głowy w czasie wakacji, gdy do Wojtyłów przyjechały kuzynki Lolka: Felicja i Janina Wiadrowskie.

Były one również ciotecznymi siostrami mojej mamy: wuj Leon Wiadrowski, rodzony brat mojej babci Osińskiej, był mężem siostry matki Ojca Świętego, Marii. Była ona chrzestną matką Lolka. Kiedy mieliśmy po 10 lat, Lolek, rozpatrując te rodzinne koligacje, oznajmił mi, że powinien mojej mamie mówić po imieniu, czyli „Zosiu", a ja z moim bratem Adamem jemu „wujek". Te pomysły bardzo mnie oburzyły, zwłaszcza propozycja odzywania sie do mamy „Zosiu". A poza tym on, dziesięcioletni wujek?! Co mu przyszło do głowy?! - myślałam.

(Danuta Gruszczyńska, „W Wadowicach wszystko się zaczęło", „Apostolicum", Ząbki 2005)

Do komunii w Dziewczęcych  trzewikach

Lolek miał dziesięć lat, gdy zmarła jego matka. Zmarła w kwietniu, a w maju dzieci miały przystąpić do pierwszej Komunii Świętej. Danuta Gruszczyńska wspominała po latach o kłopotach, jakie miała jej mama z bucikami dla niej i Lolka.

W Wadowicach zabrakło białych bucików. Moja mama uprosiła Żyda handlarza i ten w ostatniej chwili przywiózł je z Bielska. Niestety  były tylko dziewczęce, na paseczek, i takie miał Lolek i ja, co widać na komunijnych zdjęciach.

(Danuta Gruszczyńska, „W Wadowicach wszystko się zaczęło", „Apostolicum", 2005)

nie wolno przeklinaĆ przy lolku

Przyszły Papież już w dzieciństwie wyróżniał się wśród swoich kolegów, dlatego z racji niepospolitych cech był przez nich wyjątkowo traktowany.

Karol cieszył się wśród  kolegów wielkim  szacunkiem. Wspominają  oni, jak  kiedyś  pobili  w szkole pewnego  chłopca  za  to, że
w obecności Karola użył wulgarnych słów.

(Halina Kwiatkowska, „Wielki Kolega", Wydawnictwo Kwadrat, Kraków 2003)

nie można było wejśĆ do kaplicy

Już w seminarium w Krakowie kleryk Karol Wojtyła wyróżniał się pobożnością i wielkim umiłowaniem modlitwy.

W seminarium nie można było wejść do kaplicy, bo Wojtyła ciągle był przy wejściu na klęczkach. On i późniejszy kardynał Franciszek  Macharski. To wtedy pomyślałem o Karolu Wojtyle - on będzie świętym!

(Informacja pochodzi od kard. Andrzeja Marii Deskuna)

powrót